poniedziałek, 12 czerwca 2017

Do wszystkich chłopców, których kochałam #14


Tytuł: Do wszyskich chłopców, których kochałam
Autor: Jenny Han
Wydawnictwo: Wydawnictwo Olé (Grupa Wydawnicza Foksal)





 Jenny Han to amerykańska pisarka, która wydaje powieści dla dzieci i nastolatków. „Do wszystkich chłopców, których kochałam” to pierwsza część trylogii, wydana w 2014 roku, niestety jedyna przetłumaczona na język polski.

Główna bohaterka nastoletnia Lara Jean w ciągu swojego życia miała parę miłości. Byli to chłopcy, którzy jej się podobali, a którzy o tym nie wiedzieli. Do każdego z tych chłopaków napisała list, w którym opisała swoje uczucia, to czego nigdy by im nie powiedziała. Było tych chłopców pięciu. Każdy z tych chłopców był inny. Pewnego dnia nagle wszystkie te listy zniknęły. Okazało się że ktoś je wysłał. Całe życie Lary nagle odwróciło się o 180 stopni. Na domiar złego jej starsza siostra – przyjaciółka i głowa rodziny – wyjechała za granicę na studia. Główna bohaterka nie wie co ma robić. Co się wydarzy dalej w jej życiu? Jak zareagują chłopcy, którzy dostali te listy? Wszystkiego tego można się dowiedzieć czytając książkę.




Pewnego dnia poszłam do antykwariatu, zobaczyłam okładkę i pomyślałam, że pewnie jakiś tani romans. Jednak przeczytałam opis książki z tyłu i od razu byłam pewna że muszę przeczytać tą ksiażkę. Kupiłam ją i jeszcze tego samego dnia zabrałam się za jej czytanie. Pochłonęłam ją w jeden wieczór, a ma ponad 400 stron!

            Książkę czyta się bardzo szybko, akcja rozkręca się już od pierwszych stron. Historia łapię za serce, wzrusza i nie raz wyciska łzy. Pokazuje jak młoda dziewczyna musi sobie radzić z problemami: opieką nad domem i młodszą siostrą, pustką w sercu po mamie, która pare lat wcześniej umarła i brakiem starszej siostry, a także prawdziwą miłością. Książka również pokazuje jak zmienia się główna bohaterka, jak dojrzewa do pewnych ról w życiu oraz jak odnajduje się w plątaninie uczuć, które w niej drzemią. Styl pisania bardzo mi się podoba, jest prosty, dzięki czemu przez książkę się płynie, a jednocześnie budzi w czytelniku bardzo dużo emocji.

"Zwykle kiedy długo się kogoś nie widzi, gromadzi się w pamięci wszystkie informacje, którymi chce się podzielić z daną osobą. Niestety z czasem robi się ich tak dużo, że w końcu jedna po drugiej zaczynają umykać jak ziarenka piasku. To niemożliwe, aby je wszystkie zapamiętać. Ostatecznie, kiedy przychodzi wyczekiwane spotkanie, i tak porusza się tylko najważniejsze tematy, a tymi drobniejszymi nie zawraca się już głowy. Tyle że to właśnie z drobnostek składa się życie."

            Polecam tą książkę każdemu, kto lubi czytać historię o pięknej miłości. Jest cudowna! Bardzo  mi przypadła do gustu, trzymała cały czas w napięciu i nie była przewidywalna. Każdy z bohaterów jest przedstawiony wielowymiarowo, nie były to płytkie osoby, a zdarzenia nie były oderwane od rzeczywistości.


No i oczywiście przez większość książki będzie nas nurtować pytanie: Kto wysłał listy? 

Czytaliście ? Jak wam się podoba? Czekam na Wasze opinie :)

4 komentarze:

  1. Czytałam dawno temu. Myślę że to taka fajna, lekka młodzieżówka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie historie, żeby oderwać się od rzeczywistości i jako przerywnik krwawych horrorów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie bym po nią sięgnęła, brzmi zachęcająco.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie,
    Ola z pomiedzy-ksiazkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Przydałoby mi się coś takiego lekkiego do czytanie. Także chętnie bym po tę książkę sięgnęła.

    OdpowiedzUsuń